Tag: antybiotykoterapia

Antybiotyk i co dalej? – część 2

W poprzednim wpisie omówiliśmy wpływ antybiotyku na mikroflorę jelitową i związane z tym potencjalne zagrożenia – w trakcie i po zakończeniu leczenia. Kolej na omówienie po jakie preparaty probiotyczne powinniśmy sięgać, aby możliwie w maksymalnym stopniu zapobiec dysbiozie poantybiotykowej.

Probiotyk przy antybiotyku – jaki wybrać, jak długo stosować?

Jak zaznaczono uprzednio, w trakcie stosowania antybiotyków skupmy się przede wszystkim na tym, aby nie dopuścić do przerostu potencjalnie chorobotwórczych mikroorganizmach w przewodzie pokarmowym. Najgroźniejszym z nich jest z pewnością Clostridium dificille – bakteria produkująca toksyny A i B, prowadzące w najgorszym wypadku do uszkodzenia błony śluzowej jelita i rozwoju rzekomobłoniastego zapalenia jelita grubego.

Wysoką aktywnością antagonistyczną względem C.dificille wykazują się przede wszystkim:

  • szczep Lactobacillus rhamnosus GG ATCC 53103
  • niepatogenny drożdżak Saccharmyces boulardii

Jak przyjmować probiotyki?

Z tego względu stosowanie probiotyków zawierających te właśnie drobnoustroje w trakcie stosowania antybiotyku będzie jak najbardziej celowe. I tu pojawia się bardzo często pytanie – jak przyjmować probiotyki? W tym samym czasie co antybiotyk? Po kilku godzinach?

Kwestia czasu przyjmowania probiotyku wydaje się tu kluczową – antybiotyki zabijają przecież bakterie, a probiotyk to nic innego jak żywe szczepy bakteryjne. Spróbujmy więc odpowiedzieć na to pytanie.

Probiotyki z Saccharomyces boulardii

Otóż w przypadku probiotyków opartych na Saccharomyces boulardii odpowiedź jest dosyć prosta – kolejność nie ma znaczenia. Pamiętajmy bowiem, iż mamy do czynienia z drożdżakiem, czyli grzybem. Grzyby są innymi mikroorganizmami niż bakterie, stąd nie są wrażliwe na działanie antybiotyków. Z tego względu w leczeniu grzybic stosuje się nie antybiotyki a leki przeciwgrzybicze. Możemy więc wraz z dawką antybiotyku przyjąć osłonowo opisywany probiotyk.

Probiotyki z Lactobacillus rhamnosus GG ATCC 53103

Inaczej wygląda sytuacja, gdy zdecydujemy się na osłonowe zastosowanie probiotyku zawierającego LGG. Co prawda nie ma bezpośrednich wytycznych w jakim momencie antybiotykoterapii przyjmować probiotyk oparty na szczepach bakteryjnych. Nie wiemy więc dokładnie czy probiotyk należy przyjmować wraz z antybiotykiem czy też z zachowaniem kilkugodzinnej przerwy. Natomiast biorąc pod uwagę mechanizm działania antybiotyku oraz czas jego działania w organizmie wydaje się, iż zachowanie kilkugodzinnego odstępu będzie w tej sytuacji bardziej celowe. Pamiętajmy jednocześnie, iż probiotyk należy przyjmować zawsze wraz z posiłkiem, który osłania bakterie, zwiększając szansę na ich dotarcie w odpowiednio wysokiej ilości do jelita grubego (czyli miejsca docelowego działania).

Czy jest sens stosowania probiotyku w trakcie antybiotykoterapii?

Spróbujmy obalić w tym miejscu jeszcze jeden mit. Panuje bowiem przekonanie, że stosowanie probiotyków w trakcie leczenia antybiotykiem jest bezcelowe – gdyż leki i tak „wybiją” bakterie z probiotyku. Nic bardziej mylnego! Po pierwsze przeprowadzono badania w których wykazano, iż żywe szczepy probiotyczne z rodzaju Lactobacillus i Bifidobacterium są nadal obecne w kale pacjenta przyjmującego antybiotyk. Po drugie, znaczna część preparatów probiotycznych zawiera bakterie naturalnie oporne na antybiotyki (przykładem może być chociażby mieszanka szczepów L.rhamnosus Pen, OXY, E/N).

A jak już wiemy stosowanie probiotyków jest najlepszą opcją ochrony mikroflory w trakcie antybiotykoterapii, zmniejszając istotnie ryzyko wystąpienia związanych z tym działań niepożądanych. Z tego względu każdej antybiotykoterapii bezwzględnie towarzyszyć powinien probiotyk.

Odbudowa mikroflory po antybiotykoterapii

Co natomiast robić po zakończeniu antybiotyku? Wówczas należy skupić się na kompleksowej odbudowie – jakby nie było uszkodzonej po antybiotykoterapii – mikroflorze. Warto wówczas sięgnąć już nie po monoprobiotyki (zawierające 1 typ drobnoustroju probiotycznego), a po probiotyki składające się z kilku, a nawet kilkunastu czy kilkudziesięciu bakterii probiotycznych. Tak wielokierunkowe działanie ułatwia proces odbudowy ekosystemu jelitowego i zapobiega namnażaniu szczepów potencjalnie chorobotwórczych w przewodzie pokarmowym.

Sięgajmy jednak każdorazowo po probiotyk wysokiej jakości. Półki aptek aż uginają się pod ciężarem probiotyków, z których (według obietnic reklamowych) jeden jest lepszy od drugiego.

Nie zawsze jest to niestety prawdą. Pamiętajmy, że dobry probiotyk wieloszczepowy z pewnością nie może kosztowac 10 PLN, gdyż za taką kwotę niemożliwością jest po prostu jego wyprodukowania. Cena jest tu więc pierwszym choć nie najważniejszym wskaźnikiem. Poświęćmy także kilka minut na przestudiowanie ulotki preparatu i sprawdźmy czy odpowiednio opisane są szczepy probiotyczne (nazwa rodzajowa, gatunkowa, szczepu i numer kolekcji kultury szczepowej) i czy probiotyk posiada badania naukowe potwierdzające jego działanie. Gdy znajdziemy zadowalający nas preparat probiotyczny powinniśmy go suplementować przez przynajmniej kilka tygodni od zakończenia antybiotykoterapii – aby dać czas naszym „dobrym” bakteriom jelitowym na powrót do stanu równowagi.

Jeśli jednak osłonowa probiotykoterapia nie przyniosła spodziewanych rezultatów i po zakończeniu antybiotykoterapii odczuwamy wyraźne pogorszenie formy psychicznej i fizycznej warto zainteresować się oceną mikroflory jelitowej i na tej podstawie dobrać probiotykoterapię celowaną.

Antybiotyk i co dalej? – część 1

Od momentu odkrycia penicyliny przez Aleksandra Flaminga w 1928 r. ludzkość zyskała wysoce skuteczne narzędzie walki z bakteriami chorobotwórczymi wywołującymi choroby zakaźne. Nie ulega wątpliwości, iż był to krok przełomowy, prowadzący do istotnego spadku śmiertelności z powodu zakażeń i w konsekwencji wydłużenia długości życia. Niestety już kilkadziesiąt lat od wprowadzenia antybiotyków do powszechnego wykorzystania w medycynie stało się jasne, iż terapia ta generować może także wiele działań niepożądanych m.in. zaburzyć homeostazę mikrobioty jelitowej.

Jak chronić swoją mikroflorę jelitową w trakcie antybiotykoterapii?

Jesteśmy coraz bardziej świadomi tego jak ważna dla zdrowia i dobrego samopoczucia jest nasza mikroflora jelitowa. Rośnie też świadomość, że do głównych czynników zaburzających ten delikatny ekosystem należą antybiotyki, które niestety w dzisiejszych czasach są dość często nadużywane. Z drugiej strony często popadamy w inną przesadę i mimo infekcji bakteryjnej – które są szczególnie częstym problemem w nadchodzącym okresie jesienno – zimowym – nie chcemy sięgnąć po leczenie, aby nie uszkadzać swojej mikroflory. To również nie jest prawidłowe podejście, gdyż nieleczone infekcje bakteryjne mogą powodować szereg groźnych dla zdrowia, a nawet życia konsekwencji.

Co więc zrobić, gdy musimy zażyć antybiotyk, a jednocześnie chcemy jak najlepiej osłaniać ekosystem jelitowy? Jest kilka „żelaznych reguł”, które osłonią naszą mikroflorę z tracie leczenia.

Antybiotyki – najczęściej popełniane błędy

Kiedy sięgać po antybiotyk?

Po pierwsze – mikroflora jelitowa zawsze ulega zaburzeniom w trakcie antybiotykoterapii i choćbyśmy suplementowali najlepsze probiotyki musimy mieć tego świadomość. Z tego względu po antybiotyki należy sięgać rozważnie, nie leczyć się na własną rękę, a leki stosować zawsze z przepisu lekarza. Pamiętajmy bowiem, że antybiotyk to nie lek na ”katar”. Większość infekcji górnych dróg oddechowych wywoływanych jest przez wirusy, na które antybiotyki po prostu nie działają – i w tym przypadku opisywana farmakoterapia nie ma sensu.

Czas leczenia

Kolejną złotą zasadą każdej antybiotykoterapii jest przestrzeganie zaleconego czasu leczenia. Często po kilku dniach zażywania leku czujemy się już na tyle dobrze, że po prostu stwierdzamy iż kolejna dawka leku jest zbędna – a to piramidalny błąd! Po pierwsze, nie do końca przeleczona infekcja może nawrócić! Po drugie – zbyt krótki czas leczenia może prowadzić do rozwoju wieloopornych na antybiotyki szczepów bakterii, które są już istotnym zagrożeniem dla naszego zdrowia! Są to tzw. alert – patogeny, stanowiące rosnący problem, nie tylko w środowisku szpitalnym. Mając więc na uwadze skuteczność leczenia, ale przede wszystkim własne zdrowie w perspektywie długofalowej – przestrzegajmy zaleceń lekarza.

Dobór odpowiedniego antybiotyku

Kolejną kwestią jest sposób doboru antybiotyków. Z pewnością najmniej obciążające dla naszej mikroflory będzie dopasowania antybiotyków w sposób celowany, ukierunkowany na wrażliwość bakterii, będącej przyczyną infekcji. W tym celu wykonuje się tzw. antybiogram, czyli badanie który antybiotyk skutecznie zwalczy analizowaną bakterię. Na jego podstawie lekarz może dopasować lek o możliwie wąskim zakresie działania, nie powodujący tak silnych zaburzeń mikroflory jelitowej jak antybiotyki o szerokim spektrum.

Niestety wykonywanie antybiogramu nie jest praktyką powszechną i często pacjent otrzymuje antybiotyk działający na szerokie spektrum drobnoustrojów, powodujący także silne zaburzenie w obrębie mikrobioty.

Należy ponadto pamiętać, iż dysbioza jelitowa rozwija się nie tylko w następstwie antybiotyków stosowanych doustnie, ale również tych podawanych dożylnie.

I kwestia podstawowa – w trakcie każdej antybiotykoterapii, bez względu na sposób jego podawania i zakres działania, musimy stosować osłonowy probiotyk!

Dlaczego należy stosować probiotyk w trakcie stosowania antybiotyku?

Przede wszystkim musimy mieć na uwadze fakt, iż inaczej powinna przebiegać suplementacja probiotykiem w trakcie, a inaczej po zakończeniu leczenia antybiotykiem. W trakcie antybiotykoterapii głównym powodem dla którego stosujemy probiotyk jest niedopuszczenie do namnożenia w jelicie groźnej dla naszego zdrowia, a nawet życia bakterii Clostridium difficile. Drobnoustrój ten jest bakterią beztlenową, szeroko oporną na stosowane antybiotyki. W obecności opisywanych leków przechodzi w postać przetrwalnikową. Tymczasem antybiotyk eliminuje większość prozdrowotnych bakterii tworzących trzon mikrobioty, między innymi Lactobacillus spp. czy Bifidobacterium spp. Dochodzi więc do stanu dysbiozy jelitowej, czyli sytuacji w której zmniejsza się liczebność niezbędnych dla zdrowia drobnoustrojów korzystnych dla zdrowia. Sytuacja ta sprzyja z kolei namnażaniu bakterii chorobotwórczych i potencjalnie patogennych, znacznie bardziej opornych na stosowane leczenie. W grupie tej znajduje się wspomniana już uprzednio bakteria C.difficile, będąca przyczyną rozwoju rzekomobłoniastego zapalenia jelita grubego – stosunkowo częstego powikłania po antybiotykoterapii. Wytwarzając toksyny A i B, silnie uszkadza nabłonek jelita grubego, co w skrajnych przypadkach może prowadzić nawet do perforacji jelita i stanu zagrożenia życia.

Główny cel probiotyku

Z tego względu głównym celem osłonowego stosowania probiotyków w trakcie antybiotykoterapii powinno być zmniejszenie ryzyka rozwoju Clostridium difficile. Do niepokojących sygnałów, mogących wskazywać na zakażenie C.difficile należy biegunka pojawiająca się w trakcie bądź krótko po zakończeniu antybiotykoterapii.

Oczywiście, nie zawsze wskazuje ona na groźne dla zdrowia zakażenie Clostridium! Łagodna biegunka bądź po prostu zwiększenie częstotliwości i zmiana konsystencji wypróżnień w trakcie leczenia wskazuje najczęściej na łagodne zaburzenie stosunków bakteryjnych w jelicie.

Jednakże gdy biegunka nasila się – bądź przeciwnie – ustaje, ponadto pojawiają się silne bóle brzucha oraz masywne wzdęcia, należy bezzwłocznie zgłosić się do lekarza!

Stosowanie probiotyków w trakcie leczenia antybiotykiem jest najlepszym sposobem zapobiegania rozwojowi rzekomobłoniastego zapalenia jelita grubego. Innymi słowy – antybiotyk zawsze stosuj razem z probiotykiem!

I tu pojawia się najwięcej wątpliwości – jak stosować probiotyk? Jak długi okres czasu powinna trwać probiotykoterapia? Czy wystarczy suplementować probiotyk tylko przez okres leczenia antybiotykiem czy też powinniście ten okres wydłużyć, aby kompleksowo odbudować zaburzony mikrobiom?

O tym jak powinien wyglądać prawidłowy schemat probiotykoterapii u pacjenta leczonego antybiotykiem w kolejnej części niniejszego wpisu.